Schola Gloriamen


NASZA MAŁA HISTORIA
    Wszystko zaczęło się od przyjazdu siostry Klary i kilku dziewcząt z oazy, które od razu  zgłosiły się do siostry z chęcią przygotowywania liturgii, głównie śpiewu na niedzielne młodzieżowe Eucharystie.
Działo się to Roku Pańskiego 2005 w maju, a już w styczniu 2006 kilkunastoosobowa schola dziewczęca wystąpiła na parafialnym koncercie kolęd , śpiewając na dwa głosy. Zaznaczam, że żadna z dziewcząt nie miała szczególnego przygotowania muzycznego, ale za to wszystkie miały "ochotę" do śpiewania.
    Kiedy siostra zorientowała się na co nas stać, zaczął się "istny magiel" naszych gardeł i naszego czasu! Ale też doznawałyśmy wiele satysfakcji.
    Ćwiczyłyśmy ciągle w wielkim pośpiechu, ponieważ "goniły nas" zmieniające się okresy roku liturgicznego w kościele.
Pewną trudnością w naszej działalności „artystycznej” była duża rotacja dziewcząt w naszej scholi. Po ukończeniu gimnazjum dziewczęta przeważnie odchodziły, na ich miejsce zgłaszały się nowe; ta ciągła wymiana osób bardzo spowalniała naszą pracę. Ale na szczęście są do dzisiaj dziewczęta - pionierki i współzałożycielki scholi. Są to: Ania Długosz - Rempała, która pomimo nowych - małżeńskich obowiązków jest z nami;
Ania Wójcikiewicz,  
Donata Myślikowska,  
Ewelina Długosz,  
Paulina Osuchowska,  
Ola i Monika Sołtysiak, które studiują w innych województwach, ale gdy tylko przyjeżdżają do domu zasilają nasze śpiewanie.
To dzięki tej stałej grupie dziewcząt możemy się rozwijać, powiększać nasz repertuar i wspinać się po szczeblach muzycznych umiejętności. Oczywiście nie pomniejszam zasług i zdolności innych dziewcząt, które od dwóch i trzech lat trwają dzielnie na straży naszych artystycznych wzlotów. 
  Minęły dwa lata. Rozpoczęliśmy Rok Pański 2012.
W naszej grupie znowu poważne zmiany.
 Ola Sołtysiak nasza zdolna sopranistka, postąpiła nieco wyżej – śpiewa teraz w chórze Sióstr Urszulanek, nawet ubiera się inaczej. Olu życzymy Ci najserdeczniej Błogosławieństwa Bożego na nowej drodze życia, i wytrwania w Miłości Jezusa ponad wszystko.
 Monika Sołtysiak też odfrunęła na dobre, nawet Ewelina Długosz – jedyna podtrzymująca głos trzeci, wyjechała na studia. „A myśmy się spodziewali…” że będzie naszą akompaniatorką ,już dosyć dobrze Jej to szło.
Ale witamy nową załogę:
Edytę Grabałowską ,Monikę Waloszczyk, Natalię Klimas, Ritę Turbiarz , Natalkę Sobańską i trochę niezdecydowaną Anię Klimas.  Szkoda że nie mamy chłopców,  nasz śpiew byłby chyba o wiele lepszy.
Chłopcy! Czekamy na Was!!!!
Zapraszamy też dziewczęta!
Jest nasz troszkę mało jak na trzygłosowy repertuar.
Próby odbywają się w każdy piątek, po mszy św. wieczornej - w salce św. Franciszka.

Można śpiewać z pasją,- wykazywać wszystkie swoje możliwości, rosnąć w swoich oczach i szukać zasłużonego uznania!
   Można tak zwyczajnie, dla przyjemności nucić piosenkę bez wysiłku i cieszyć się melodią. A można śpiewać z potrzeby serca, nie mogąc inaczej wyrazić swej wiary, uczuć i stanu duszy.
Myślę, że tak właśnie śpiewamy, zupełnie nie uświadamiając sobie że nasze wieczory piątkowe i niedzielne poranki to hymn radosny na cześć Pana. bo kiedy dusza śpiewa, to świat wiruje kolorami, cóż młodości potrzeba!!!?
No więc!: "Uwielbiajcie Pana ludzkich serc bijące dzwony!!!"
A oto kilka  naszych dyplomów:

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież