Wycieczka rowerowa

   Wycieczka rowerowa to brzmi dumnie!
„Ministrantura to nie tylko obowiązki i praca, ale także odpowiednio ukierunkowana rozrywka, a więc sport i turystyka.”
   Mając  te słowa na uwadze, pięknej majowej soboty, dokładnie 19.05.2012   wyruszyliśmy na wycieczkę rowerową  po okolicy, na czele której stanęła siostra Barbara. Ksiądz Tomasz udzielił nam Błogosławieństwa,  po czym zaopatrzył nas w wodę, byśmy z pragnienia nie opadli  z sił. Słońce bowiem tego dnia przygrzewało solidnie, przywodząc na myśl zbliżające się wakacje.
    Wyruszyliśmy z placu kościelnego o godzinie 10.20. Naszym przewodnikiem był Andrzej Walaszczyk. Gęsiego, jak przystało na zdyscyplinowaną grupę, ruszyliśmy w kierunku ulicy Leśnej, a tam już swobodniejszym szykiem, duktami leśnymi jechaliśmy w kierunku Biedrzonia. Szybko daliśmy się porwać wiosennie zielonej atmosferze lasu w której dały się słyszeć liczne śpiewy rozmaitych ptaków. Mogliśmy obserwować padalce, żurawie oraz ważki i kijanki (niektóre nawet trafiły do stawu w Blachowni).
    W Biedrzoniu, niewielkiej miejscowości położonej pośród lasów, mieliśmy postój na lody! O jakże się one przydały po kilkukilometrowej przejażdżce w tym majowym słońcu!
    Kolejnym i zarazem ostatnim punktem naszej wycieczki było źródełko w Cisiu. Stamtąd wyruszyliśmy do celu, czyli na plac kościelny, gdzie czekała nas niespodzianka.
    Ksiądz Krzysztof wraz z księdzem Tomaszem przygotowali dla nas posiłek. Kiełbaski z grilla były przepyszne! Każdy z nas najadł się do syta, a trzeba przyznać, że byliśmy już nieco głodni po naszej eskapadzie. I gdy myśleliśmy, że to już koniec naszej przygody i że czas się pożegnać, ksiądz Tomasz każdemu, kto miał ochotę jeszcze raz poczuć wiatr we włosach zafundował krótką przejażdżkę po placu parafialnym swoim motocyklem. Choć nie było zawrotnych prędkości, to jednak chłopakom wyraźnie się spodobało.
    Zakończyliśmy nasze spotkanie o godzinie 14.00. W sumie przejechaliśmy około 20 kilometrów w trzy godziny. To był naprawdę dobrze i miło spędzony czas.
    Z niecierpliwością czekamy na kolejne wojaże.

Agnieszka Kuliś

zapraszamy do galerii:

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież